Glosariusze
Glosariusz wiąże termin źródłowy z jego tłumaczeniem docelowym, zapewniając spójność w całym dokumencie. To różnica między nazwą oddaną na dwanaście różnych sposobów, a nazwą oddaną zawsze tak samo.
Co może zawierać wpis
Każdy wpis przypisuje termin źródłowy do docelowego, oferując opcjonalną strukturę:
- Warianty – alternatywne pisownie lub odmiany traktowane jako ten sam termin („cookies” obok „cookie”).
- Nie tłumacz – zablokowanie tekstu źródłowego w dokumencie docelowym w niezmienionej formie, przydatne dla nazw własnych, identyfikatorów produktów czy kodu.
- Zabronione tłumaczenia – tłumaczenia, których nigdy nie należy używać (często spotykane błędne tłumaczenie, przestarzała nazwa).
- Notatki – jedna linijka wyjaśniająca powód dodania terminu.
Kiedy dodawać termin do glosariusza – a kiedy nie
Większość słów nie powinna znaleźć się w glosariuszu. Warto dodawać terminy tylko wtedy, gdy ich tłumaczenie wymaga podjęcia konkretnej decyzji: w przypadku nieoczywistego żargonu, specyficznego języka marki, nazw własnych pozostawianych w oryginale, słów o różnej pisowni wymagających ujednolicenia lub błędnych tłumaczeń, których należy unikać.
Należy pomijać bezpośrednie odpowiedniki 1:1, standardowe skróty (np. itd., Inc.), nazwy plików, adresy URL i zwykłe słownictwo – ich dodawanie wprowadza jedynie szum. W razie wątpliwości można poprosić Literess o utworzenie glosariusza na podstawie już przetłumaczonego dokumentu; wyodrębni ona propozycje, które można następnie zbiorczo zaakceptować, odrzucić lub edytować.
Nadal potrzebna pomoc? Warto zapytać Literess w aplikacji lub napisać na adres [email protected].