Narzędzie, które oddaje to, jak tekst naprawdę brzmi
Wierzymy, że tłumaczenie powinno zachowywać to, jak tekst brzmi i jakie budzi emocje, a nie tylko to, co mówi.

Jak to się zaczęło
Dwoje pisarzy, jeden problem.
– Vitalii.Napisałem 120 000 słów satyrycznego romansu fantasy – magowie tonący w długach, ekonomia multiwersum, przy której Wall Street wygląda etycznie, i wplątana w to wszystko historia miłosna.
– Mariia.Piszę na wpół fikcyjne historie o prawdziwych ludziach, oparte na tym, jak to odbierałam. Większość osób, o których pisałam, to obcokrajowcy. Poznaliśmy się po angielsku, rozmawialiśmy po angielsku, przeżywaliśmy te chwile po angielsku. Więc tak też o nich pisałam. Czasami jednak zastanawiam się, jaką ich wersję straciłam, nie pisząc o nich w ich języku.
– Vitalii.Ta sama płaskość uderzyła mnie z drugiej strony. Każde narzędzie, którego próbowałem, zachowywało słowa, ale zabijało unikalny głos – ton, rytm, dowcip, emocjonalną teksturę. Nic się nie ostało. Wszystko wracało bardziej płaskie, niż było na początku.
– Oboje.Zrobiliśmy więc to, co potrafimy najlepiej. Przeczytaliśmy publikacje naukowe o tłumaczeniu maszynowym. Przetestowaliśmy modele Claude, GPT, Gemini i kilka modeli open source na tym samym 50-stronicowym rozdziale – oceniając dokładność, ton i to, czy satyra nadal trafia w punkt. Żaden z nich nie zachował wszystkich trzech elementów; każdy zawiódł na inny sposób. Zbudowaliśmy więc narzędzie, którego sami chcieliśmy używać na początku naszej drogi.
Kto za tym stoi
Jesteśmy Mariia i Vitalii – współzałożyciele Transept i cały zespół w jednym. Poznaliśmy się w Litero AI, wcześniejszym startupie zajmującym się pisaniem z pomocą AI, gdzie Mariia zarządzała produktem i marketingiem produktu, a Vitalii kierował inżynierią AI. Odeszliśmy, aby we wrześniu 2025 roku zająć się budową Transept na pełen etat.
Mariia Ivakhnenko, współzałożycielka
Trzy dyplomy z języka i literatury angielskiej: licencjat (BA) na Kijowskim Uniwersytecie Narodowym im. Tarasa Szewczenki, magisterium (MA) na Uniwersytecie Ostrawskim oraz rok w ramach programu Erasmus na Universität Salzburg. Wielojęzyczna – ukraiński jako ojczysty, angielski na poziomie pełnej biegłości zawodowej (IELTS 7.0), komunikatywny czeski, uczy się niemieckiego.
Weszła do branży AI jako inżynier promptów w Litero w 2023 roku, przeszła do działu produktu, a następnie do marketingu produktu. Zbudowała od podstaw program e-mail/cyklu życia – wyzwalacze behawioralne Customer.io + PostHog, wdrażanie powiązane z kamieniami milowymi aktywacji, przepływy utrzymania. Posiada certyfikat Anthropic Claude Code in Action (marzec 2026). Obecnie, równolegle z Transept, zajmuje się również e-mailami i cyklem życia w Snov.io.
Poza pracą pisze na wpół fikcyjne opowiadania o prawdziwych ludziach, zbudowane wokół tego, jak to było czuć. Praca w toku, nieopublikowana. Pytanie o to, co gubi się między językami, jest pytaniem, do którego wciąż wraca.
Vitalii Vlasiuk, współzałożyciel
Licencjat z języka i literatury na Kijowskim Narodowym Uniwersytecie Lingwistycznym, a następnie zwrot w stronę oprogramowania. Język ukraiński jako ojczysty, angielski na poziomie pełnej biegłości zawodowej, w trakcie nauki niemieckiego.
Starszy inżynier AI w Litero AI (listopad 2023 – grudzień 2025), wdrażający produkcyjne funkcje LLM dla 50 000 aktywnych użytkowników miesięcznie – mikrousługi RAG, agentowe narzędzia do pisania, dostrojone modele, potoki ewaluacyjne multi-LLM-as-judge, które podniosły jakość wyników z ledwie zadowalającej do poziomu A, co potwierdzili profesjonalni oceniający. Obecnie inżynier uczenia maszynowego w SumUp, budujący asystentów AI dla sprzedawców równolegle z Transept. Trzy lata dodatkowego doradztwa w zakresie AI i automatyzacji – potoki AI dla opieki zdrowotnej w Deloitte, asystenci fintech, agenci LangGraph w gamedevie.
Powieściopisarz tworzący we własnym tempie. 120 000 słów satyrycznego romansu fantasy leży gdzieś w szufladzie. Zgrzyt między narzędziami do tłumaczenia AI a jego własną prozą to coś, co wprawiło to wszystko w ruch.
Dokąd to zmierza
Obecnie Transept obsługuje dokumenty – przesyłanie, tłumaczenie, edycję zdanie po zdaniu, eksport. Ale cel jest większy: przestrzeń robocza, w której wszystkie tworzone teksty mogą istnieć w dowolnym języku, nie tracąc swojego unikalnego charakteru. Lepsze glosariusze, które uczą się na bieżąco. Ściślejsze integracje z używanymi na co dzień narzędziami. I jakość tłumaczenia, która wciąż zbliża się do tego, co zrobiłby świetny tłumacz – tyle że w minuty, a nie tygodnie.
Zapraszamy do kontaktu
Jesteśmy dostępni. Wieści szybko się rozchodzą.